Wskrzeszony Iran?

Korzystając z zamieszania wywołanego udanym zamachem na byłą premier Pakistanu Benazir Bhutto oraz z amerykańskiej kompromitacji spowodowanej przez opublikowany na początku grudnia raport NIE (w którym 16 agencji wywiadowczych stwierdziło z dużą dozą pewności, że od końca 2003 Iran nie prowadzi prac nad militarnym programem atomowym) Irańczycy nie tylko wznowili prace nad militarną częścią tegoż programu, ale także ruszyli do ofensywy dyplomatycznej w regionie.

Według informacji portalu DEBKAfile, uważanego za powiązany z wywiadem izraelskim, Iran w ostatnim miesiącu ubiegłego roku wyraźnie wzmocnił swoją pozycję i zamierza to wykorzystać. Irańczycy już ogłosli, że elektrownia w Bushehr, budowana przez Rosjan, zostanie uruchomiona w połowie bieżącego roku – choć jeszcze 20 grudnia szef Atomstriuexoportu, firmy budującej elektrownię, zapowiadał, iż ruszy ona najpewniej pod koniec roku. Teheran zamierza wyraźnie postawić na energetykę atomową, gdyż zapowiedział budowę – niewielkiego, 360 megawatowego – reaktora w Khuzestanie, a także rozpisanie przetargu na budowę kolejnych dwudziestu elektrowni, o łącznej mocy 20 tys. megawatów. Ten ostatni fakt był przez ekspertów oceniany raczej jako przejaw słabości Iranu, który nie jest zdolny do budowy większych reaktorów na własną rękę.

Zdaniem DEBKAfile, po opublikowaniu raportu NIE w Iranie gościły już liczne delegacje handlowe, m.in. z Japonii, Niemiec, Rosji oraz regionu Zatoki Perskiej. Rosjanie wysłali także delegację wojskową, a kilka dni temu pojawiła się informacja, iż Moskwa sprzeda Teheranowi systemy obrony przeciwrakietowej S-300.

Iran „pracuje” także nad Egiptem. Poprzedni irański negocjator ds. programu atomowego Ali Larijani spędził w Kairze 10 dni, przygotowując grunt pod przywrócenie wzajemnych relacji, przerwanych po Rewolucji 1979 roku. W niedzielę 30 grudnia Irańczycy zaoferowali Egiptowi pomoc w rozwoju egipskiego programu nuklearnego – o którym od kilkunastu miesięcy przebąkuje prezydent Hosni Mubarak. Teheran już prowadzi rozmowy dotyczące współpracy z Radą Współpracy Zatoki w kwestii rozwoju energetyki jądrowej, m.in. wspólnego wzbogacania uranu.

Irańczycy są wyjątkowo aktywni właśnie teraz, gdyż zbliża się bliskowschodnie tournee prezydenta Georga W. Busha. W obliczu niedawnych działań Iranu amerykański przywódca może ugrać wyjątkowo niewiele, a głównym celem wizyt w Egipcie i Izraelu jest przyspieszenie palestyńsko-izraelskiego planu pokojowego. Według DEBKAfile Iran kusi Egipt ropą oraz atomem, aby osłabić relacje na linii Kair – Tel Awiw.

W większości doniesienia te brzmią logicznie (zwłaszcza w kwestiach dyplomacji), ale należy je przyjmować ostrożnie, gdyż DEBKAfile trudno uznać za obiektywne źródło informacji.

Piotr Wołejko

Share Button