Europa, Krótko i na temat

Terroryzm spod znaku ISIS w Europie – raport Europolu w 3. punktach

Zamachy terrorystyczne, które wstrząsnęły Paryżem w listopadzie 2015 r., wywołały niemałe trzęsienie ziemi w Europie: stan wyjątkowy we Francji, nagonka na masowo napływających do Europy uchodźców (głównie muzułmanów), trzeszczenie w […]

Zamachy terrorystyczne, które wstrząsnęły Paryżem w listopadzie 2015 r., wywołały niemałe trzęsienie ziemi w Europie: stan wyjątkowy we Francji, nagonka na masowo napływających do Europy uchodźców (głównie muzułmanów), trzeszczenie w posadach jednego z największych osiągnięć zjednoczonej Europy – strefy Schengen. Do pracy wzięli się także eksperci od terroryzmu, w tym ci z Europolu. Organizacja ta przedstawiła niedawno dokument zawierający kluczowe spostrzeżenia, ustalenia oraz sugestie dotyczące przyszłych zagrożeń.

1. Synteza raportu

Na czele wybija się stwierdzenie, iż kolejne zamachy w Europie w wykonaniu Państwa Islamskiego/ISIS są kwestią czasu, a najbardziej prawdopodobnym celem ataków ponownie będzie Francja. Terroryści będą dążyć do jak największej liczby ofiar cywilnych. Europol stwierdza także, że współpraca i wymiana informacji między państwami członkowskimi oraz między Europolem a państwami członkowskimi wymaga poprawy.

Co istotne, eksperci nie znaleźli dowodów pozwalających stwierdzić, że terroryści w nieskrępowany sposób wykorzystują masowy napływ uchodźców, by przedostać się do Europy nie wzbudzając podejrzeń służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Jednocześnie eksperci podkreślają zagrożenie płynące z radykalizacji uchodźców (sunnitów z Syrii) w obozach, gdzie bardzo aktywnie działają rekruterzy Państwa Islamskiego/ISIS.

2. Szczegółowe ustalenia

  • Państwo Islamskie/ISIS przeprowadziło w Paryżu zamach podobny do tego z Mumbaju w 2008 r.. Wskazuje to na wysoki poziom zaawansowania organizacyjnego, najpewniej stworzenie wyspecjalizowanej jednostki/grupy dedykowanej przeprowadzaniu zamachów poza granicami kalifatu. Ataki wcale nie muszą być koordynowane z Syrii, a lokalni dowódcy mają dużą autonomię w swoich działaniach.
  • Aktualnie operujące w Unii Europejskiej komórki Państwa Islamskiego/ISIS składają się w zdecydowanej większości z lokalsów, czyli obywateli państw zachodnich.
  • W przypadku zagranicznych bojowników Państwo Islamskie/ISIS kładzie większy nacisk na elementy społeczne, niż religijne. Bojowników kusi się wizją atrakcyjnej przygody, możliwością stania się bohaterem, a także korzyściami stricte finansowymi. Proces wstąpienia do organizacji nie musi być długi, a radykalizacja nie jest jego koniecznym warunkiem. Szczególnie narażeni na rekruterów i radykalną ideologię są młodzi, nierzadko nastolatkowie. Potwierdza się też uniwersalna teoria, zgodnie z którą to znajomości oraz koneksje rodzinno-etniczne decydują o przystąpieniu do organizacji. To ważne, żeby zrozumieć, iż w Państwie Islamskim/ISIS działają nie tylko zradykalizowani religijni fanatycy. Wręcz przeciwnie, nawet połowa aresztowanych za wstąpienie/rozważanie wstąpienia do organizacji posiadało odpowiednią wiedzę o religii. Brak wiedzy stanowi jednak atut rekruterów – rekrutowani są bardziej podatni na radykalne interpretacje Koranu i można ich zwieść.
  • Państwo Islamskie/ISIS nie jest jedyną inspirowaną przez religię organizacją terrorystyczną stanowiącą zagrożenie dla państw zachodnich – należy pamiętać także o Al-Kaidzie oraz pozostałych, mniejszych ugrupowaniach.
  • Bardzo ciekawe jest stwierdzenie dotyczące znaczącego udziału osób z problemami psychicznymi wśród zagranicznych bojowników Państwa Islamskiego/ISIS – w raporcie podaje się, że jest ich nawet 20%. Natomiast nawet 80% bojowników mogło być wcześniej notowanych za przestępstwa kryminalne. Osoby z przestępczą przeszłością zdecydowanie znalazły się na celowniku rekruterów, a świetnym polem do działania dla nich są więzienia (motyw znany z Iraku i Afganistanu). Osobiście zastanawiam się nad wspomnianym wcześniej 20-procentowym udziałem osób z problemami psychicznymi. Jeden z najbardziej rozpowszechnionych mitów na temat terroryzmu brzmi: „terroryści są szaleni”. Otóż nie, wcale nie są, na co są empiryczne badania. Być może chodzi o osoby z naturalną tendencją do agresywnych, brutalnych zachowań? W każdej populacji jest jakiś odsetek takich osób i być może to właśnie do nich zwracają się rekruterzy. Względnie to oni sami zwracają się do rekruterów.
  • Terroryści intensywnie wykorzystują Internet w swojej działalności, zarówno do komunikacji, jak też do prowadzenia działań propagandowych oraz kupowania/zdobywania potrzebnych im towarów/części/produktów. Używają aplikacji zapewniających szyfrowanie, a tam, gdzie go brakuje, używają skrótów i kodów. Kryją się także w sieci ToR oraz za VPN.
  • Państwo Islamskie/ISIS ma innowacyjne podejście do wyboru celów i formatu ataków, lecz w doborze broni pozostaje konserwatywne (patrz Mit nr 7 we wpisie poświęconym dziewięciu mitom na temat terroryzmu) i wybiera karabin AK-47. Broń ta ma dla ISIS symboliczne znaczenie. Nowością w Europie są natomiast pasy z ładunkami wybuchowymi, którymi posługują się zamachowcy-samobójcy. Nowością może być także posłużenie się cyberatakami do zadawania strat przeciwnikowi – na co wskazują eksperci w raporcie.
  • Interesujące, że w kwestii finansowania działalności terrorystycznej brakuje jakichkolwiek konkretów. Nieznane pozostają źródła finansowania, ewentualni sponsorzy bądź donatorzy. Podróże i transfer bojowników nierzadko odbywa się za ich własne środki – pokrywają je z własnej kieszeni.

3. Możliwe kolejne ataki

Ciężko przewidzieć, czy terroryści zdecydują się uderzyć w cele wojskowe, czy cywilne, a także czy będzie to wysublimowany atak (jak w Paryżu – format mumbajski), czy proste uderzenie w jeden cel. Państwo Islamskie/ISIS jest zdolne do przeprowadzenia każdego rodzaju ataku, a także zachęca tzw. samotne wilki do działania na własną rękę. Zgadując, iż z punktu widzenia ISIS listopadowe ataki w Paryżu były sukcesem, należy spodziewać się próby przeprowadzenia analogicznego zamachu – kto wie, czy nie ponownie w stolicy Francji? Wyobraźmy sobie, jak mocny byłby to cios w ten kraj, w jego obywateli i jego służby bezpieczeństwa.

Piotr Wołejko26

Share Button